Azjatyckie wyzwanie: Japończycy uczą się od Hindusów Drukuj
Japonia, dotychczasowa potęga edukacyjna w Azji, ustępuje już miejsca Tajwanowi i Korei Południowej, ale wydaje się, że to Indie będą wschodzącym supermocarstwem w dziedzinie szkolnictwa. I właśnie w Indiach Japończycy szukają nowych, lepszych metod nauczania, które pozwolą poprawić pozycję japońskiego systemu edukacji.

 

Według badań przeprowadzonych przez OECD w zakresie umiejętności matematycznych, Japonia, lider z roku 2000, spadła na miejsce 10., ustępując między innymi Tajwanowi, Południowej Korei i Hongkongowi. Japońskie gazety alarmują, że mali Japończycy, uczniowie szkół podstawowych, opanowują tabliczkę mnożenia jedynie do 9, podczas gdy ich hinduscy rówieśnicy potrafią mnożyć liczby aż do 99! Nic więc dziwnego, że w szkole "Little Angels" na przedmieściach Tokio, w której program nauczania odpowiada indyjskim standardom a większość nauczycieli pochodzi z południowej Azji, tylko jeden z 45 uczniów jest Hndusem, a pozostali to Japończycy.

Indyjskie sukcesy w rozwoju informatyki, programowania i narzędzi internetowych zachęcają również uczniów szkół średnich i wyższych z Kraju Kwitnącej Wiśni do przenosin do placówek indyjskich. Już około 10% studentów Global Indian International School In Japan to Japończycy, wciąż wzrastającym zainteresowaniem japońskich uczniów cieszy się też India International School in Japan. Indyjskimi metodami nauczania zainteresował się sam minister edukacji z Japonii.
Korzyści Japonii płynące z indyjskiego systemu edukacji przypominają korzyści, które czerpała Ameryka z japońskiego systemu edukacji - podsumowuje Kaoru Okamoto, profesor specjalizujący się w polityce edukacyjne z National Graduate Institute for Policy Studiem w Tokio.

Na podstawie artykułu Martina Facklera opublikowanego w The New York Times (z 2 stycznia 2008 r.)